Historia Kameralnej Hodowli Ta Bajka w bardzo  dużym skrócie..

labradory szczeniaki

Hodowlę pod przydomkiem Ta Bajka zarejestrowałam w łódzkim oddziale Związku Kynologicznego w Polsce (ZKwP, FCI) w 2007 roku. W marcu 2008 roku urodziły się pierwsze szczeniaczki mojej jedynej wtedy labradorki - DAGI z Tureckich Stoków.

Dagusia była moim spełnionym marzeniem. Chodziłyśmy do psiego przedszkola, skończyłyśmy kurs psa towarzyszącego z bardzo dobrym wynikiem, wzięłyśmy udział w szkoleniu psów myśliwskich, po którym startowałyśmy w Konkursie Psów Myśliwskich, zdobywając  Dyplom 3 Stopnia. Dagunia była moją ukochaną  przyjaciółką, ale nie tylko moją. Kochała wszystko co się rusza, a szczególnie opiekuńcza była wobec  stworzeń małych i nieporadnych – dzieci i szczeniaków. Odchowała swoje cztery liczne mioty, znakomicie odnajdując się w roli matki. Spokojnie zawierzała  instynktowi, który podpowiadał jej, co i kiedy ma robić i jak się zachować. Teraz Dagusia jest najstarszym skarbem wśród  wszystkich skarbów stanowiących zgrane stadko z Tej Bajki. Dała początek naszej hodowli  i pięciu pokoleniom odchowanych z przydomkiem Ta Bajka. Z tej rodziny zostały ze mną biszkoptowe suczki:  MAGA LU, ABRA, LANCJA, MOJA MILA, wszystkie oczywiście z przydomkiem Ta Bajka. Mieszka z nami najmłodsze pokolenie GLORIA Ta Bajka i GRACJA Ta Bajka. Po 10 latach prowadzenia hodowli zdecydowałam, aby do stada suczek dołączył w kwietniu 2017 roku samiec. Wybór padł na szczeniaczka ze znanej czeskiej  hodowli Bohemia Bras. Chłopiec  o imieniu WARRABKOOK of Bohemia Bras, zwany HAPPY, każdego dnia cieszy całą psią rodzinę radością i niewyczerpaną energią.

Pierwszy miot – dziewięć szczeniąt – odchowywałam w mieszkaniu, w bloku. Było to cudowne przeżycie, maluszki były zdrowe i wspaniale się rozwijały. Ale jakie zniszczenia zostawiły po sobie, trudno opisać. Wystarczy wspomnieć, że podłoga w całym mieszkaniu była do wymiany. Po tym doświadczeniu szczęście mi dopisało - kupiłam stary dom z ogrodem. Remont przeprowadziłam tak, aby hodowlę prowadzić  komfortowo, pamiętając również o sobie. Konstantyna k/Łodzi stała się naszym miejscem na Ziemi.

Moją ambicją jest uszczęśliwianie ludzi zdrowymi, pięknymi  labradorkami  o charakterze typowym dla rasy. W równym więc stopniu przykładam wagę do doboru rodziców, pielęgnacji i żywienia, jak socjalizacji i wstępnej nauki, na przykład przywołania czy czystości. Szczęśliwym opiekunem pieska z mojej hodowli może stać się osoba lub rodzina, która według mojej intuicji jest gotowa pokochać i otoczyć pupila odpowiednią troską i uwagą, na jaką zasługuje samym swoim istnieniem

Jeśli zamierzasz kupić labradora,

przygotuj siebie i dom na przyjście nowego członka rodziny...

 

labrador-szczeniak i dziecko

Aktualności najszybciej pojawiają się na naszym facebooku