@import url(http://www.google.com/cse/api/branding.css);
 

 

        

        

 

       ?????!!!!!!!

Magdalena Jeśman
tel.
42 6365802
kom.
508742666
biuro@ta-bajka.pl


Ta Bajka

Hodowla

Hotel

Psi Park

Miszmasz

Kontakt


O socjalizacji inaczej

Siódmy tydzień życia to najlepszy moment na zabranie szczeniaka z hodowli do nowego domu. Wydarzenie to poprzedzają staranne przygotowania. Bogaci w wiedzę teoretyczną, z zapałem nowi właściciele przystępują do zapisywania tej, zdawałoby się, czystej kartki.

Dobry początek obiecującej znajomości     

Tak naprawdę charakter i nawyki naszego pupila, niestety, nie będą zależały tylko od nas. Decydując się na wybór szczenięcia, musimy pamiętać, że jego temperament, szybkość uczenia się, karność, skłonność do podporządkowania się czy dominacji to w dużej mierze cechy zależne zarówno od rasy, jak i od tego, jakich miało ono rodziców. Zanim dokonamy wyboru, warto więc zapoznać się z cechami charakterystycznymi dla danej rasy. Równie starannie trzeba przyjrzeć się rodzicom szczenięcia, a zwłaszcza matce. Ona bowiem nie tylko przekazuje swoim dzieciom zapisane w genach cechy, ale także w procesie wychowania, kiedy szczenięta znajdują się pod jej opieką, swoje nawyki. Malcy zawsze naśladują zachowania matki, jeśli jest więc ona histeryczką, to przejmą od niej tę skłonność.

Swoje piętno na psychice malucha odciskają także hodowcy. Z pozoru niewiele mogą zaszkodzić, bo pieski pozostają pod ich opieką krótko: 7-9 tygodni. Wystarczy to jednak, aby pewne zaniedbania były trudne do odrobienia. Wówczas zamiast spodziewanej przyjemności z posiadania nowego szczenięcia mamy rozmaite problemy, z którymi czasami wcale niełatwo sobie poradzić.

       Zaniedbana psychika

Nowo narodzone szczenięta mają zamknięte oczy i zarośnięte kanały słuchowe. Ich świat ogranicza się do własnego posłania i pełnych mleka sutków matki, którą rozpoznają po zapachu. Zanim otworzą oczy, cały ich świat to zapachy i dotyk. Każda delikatna pieszczota, każde wzięcie na ręce to dla takiego malca pozytywne przeżycie, uczące, że ręka człowieka jest dobra i przyjazna. Te doznania wzmagają się, kiedy zaczynamy dokarmiać szczenięta - to z ręki człowieka dostają pierwsze kęsy surowego mięsa. Rosnące szczenięta powinny być brane na ręce, pieszczone, czesane. Powinny poznać jak najwięcej rozmaitych dźwięków - włączone radio, odkurzacz, mikser. Nie mogą spędzać czasu jedynie w kojcu. Muszą być wypuszczane i biegać po mieszkaniu, a jeśli jest taka możliwość, także po ogrodzie. Jeszcze u hodowcy powinny poznać zakaz "nie wolno" albo "fe".

      Zagrożenia   

Szczenię przesocjalizowane. Z takim możemy spotkać się, kupując je od ludzi, którzy mają jedną ukochaną suczkę i jej dzieci traktują niemal jak własne, pozwalają im na wszystko. Takie szczenięta nie wiedzą, co to zamknięcie czy brak towarzystwa człowieka. Są doskonale odchowane, wychuchane, ale trzeba będzie je nauczyć tego, że czasami zostają same w domu i że nie wszystko im wolno. Ponieważ małe szczenięta szybko się uczą, nie będzie to trudne, ale czeka nas kilka ciężkich dni, a zwłaszcza nocy, kiedy osamotniony malec będzie głośno protestował. Dla waszego i jego dobra trzeba to przetrzymać i nie ulegać presji, bo potem, gdy przyjdzie nam zostawić psa samego na dłużej - będzie wył i demolował mieszkanie. Zamykany na krótko w innym pokoju i wypuszczany, kiedy tylko się uspokoi, szybko zaakceptuje fakt, że czasami zostaje sam.

Szczenię niezsocjalizowane.

Szczenię nie zsocjalizowane zwykle pochodzi z dużej hodowli, gdzie trzyma się wiele różnych ras. Szczenięta są w kojcu i mało kto do nich zagląda. Człowieka widują jedynie, kiedy przynosi im jedzenie, a o pieszczotach i dotykaniu nie ma mowy. Taki maluch nie bardzo widzi przyjemność w kontaktach z człowiekiem, a wyjęty z kojca nie wie, jak się zachować. Kilkutygodniowe szczenię szybko się tego nauczy. Im starsze, tym trudniej przyjdzie mu się przystosować do nieznanych warunków. Bywa, że jego psychika jest na tyle zrujnowana, iż strat nie uda się już nadrobić. Warto zatem dobrze przyjrzeć się, w jakich warunkach trzymane są szczenięta i jaki stosunek ma do nich hodowca. Jeśli na widok obcego pierzchają po kątach, należy spodziewać się, że będą z nimi kłopoty.


 Anna Redlicka